Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi klucha710 z miasteczka Sępólno Krajeńskie. Mam przejechane 1153.19 kilometrów w tym 43.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.09 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 2050 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy klucha710.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Zaliczanie gmin

Dystans całkowity:444.96 km (w terenie 21.50 km; 4.83%)
Czas w ruchu:24:14
Średnia prędkość:18.36 km/h
Maksymalna prędkość:48.00 km/h
Suma podjazdów:780 m
Suma kalorii:13238 kcal
Liczba aktywności:3
Średnio na aktywność:148.32 km i 8h 04m
Więcej statystyk
  • DST 171.73km
  • Teren 8.00km
  • Czas 08:32
  • VAVG 20.12km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 5151kcal
  • Podjazdy 220m
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour po powiecie nakielskim.

Niedziela, 14 sierpnia 2011 · dodano: 15.08.2011 | Komentarze 0

Przed weekendem będąc na praktyce stoczniowej w Gdyni dowiedziałem się, że na weekend ma być w Sępólnie Krajeńskim ładna pogoda, więc pierwszy pomysł jaki wpadł mi do głowy, to czas na zaliczenie. kolejnych gmin. Postanowiłem, że wyjadę w niedzielę o 4:00 nad ranem. Budząc się o 03.30 wyjrzałem przez okno i zobaczyłem mgłę niczym mleko, więc stwierdziłem, że pewnie jednak będzie padało tak też położyłem się spać. Obudziłem się ok. 7:30. Sytuacja pogodowa bez zmian, lecz przez mgłę prześwitywało słońce, więc stw1ierdziłem, że czas na mnie. Wyjazd miał miejsce o godz. 8:00. Kierowałem się na powiat nakielski, więc jadąc miąłem takie miasta jak Więcbork i Mrocza. Kilka kilometrów przed mroczą wjechałem do powiatu nakielskiego, tak więc oficjalnie od tamtej zacząłem zaliczać gminy. W mroczy skierowałem się na wieś Wyrza, gdzie po zasięgnięciu języka dowiedziałem się jak dojechać do Broniewa. Ta Pani nakazała mi jechać prosto polną drogą (ok. 4 km.). Pod koniec, już w Broniewie, miałem małą ucieczkę przez psem, który najwyraźniej chciał doczepić się do mojej nogi. Po udanej ucieczce i zasięgnięciu języka skierowałem się na Sadki. Przejeżdżając przez wieś Olszewka, wyjechałem na znaną i lubianą krajówkę nr 10. Po ok 8 km wjechałem do miejscowości Sadki, gdzie uzupełniłem zapasy i zaliczyłem kolejną gminę. Następnie zjechałem na drogę powiatową w kierunku Samostrzelna. Za tą wsią spotykam innego rowerzystę, który akurat odbywałem wycieczkę wokół Nakła nad Notecią, bardzo sympatycznego starszego Pana Jana. Wymieniliśmy się wzajemnie naszymi osiągnięciami rowerowymi, trochę dowiedziałem się o historii regionu oraz ogólnie rozmawialiśmy na różne tematy. Po drodze mieliśmy mały popas na śluzie noteckiej. Tutaj zdjęcie:



Ruszyliśmy dalej w kierunku wsi Gromadno, gdzie musieliśmy się rozstać, ponieważ ja jechałem dalej na Grocholin, a Pan Jan skręcał już na Nakło nad Notecią (przy okazji pozdrawiam). Minąwszy wieś Iwno skręciłem przedwcześnie na Kcynię i tym samym ominąłem miejscowości Grocholin, a szkoda, bo jest tam fortalicja i kilka pałaców do obejrzenia, no mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja. :) W Kcyni (zaliczyłem gminę) odpocząłem na rynku, a tutaj foteczka:



Widać tu rynek z kościołem. Z Kcyni skierowałem się drogą wojewódzką (zresztą bardzo dobrze utrzymaną) w kierunku Szubina. Po drodze przejechałem kilka wsi: Krzepiszyn, Zalesie no i minąłem kuriozalną tablicę "Ameryczka 1" i jest też fotka:



Tablica na ok. 96 km mojej trasy. W końcu też dojechałem do Szubina (zaliczyłem gminę), gdzie zwiedziłem pozostałości po zamku z XIV w. Co prawda to już chyba pozostałości ruin, ale zawsze coś:



Z Szubina skierowałem się na Nakło nad Notecią, po drodze kolejna kuriozalna tablica:



Dalej jadę przez wioski Tur, Brzózki polną drogą aż do Potulic, gdzie napotykam na pomnik przyrody Dąb, ale nie pamiętam już nazwy:



Potem dojeżdżam do Nakła, gdzie uzupełniam zapasy i robię sobie krótki odpoczynek. Drogą wojewódzką jadę w kierunku Mroczy, potem przez Więcbork do Sępólna Krajeńskiego i do domu.
Podsumowując trasa dosyć przyjemna, wiatr wiał od południowego zachodu, tak więc najbardziej odczuwalny był na trasie Sępólno -> Kcynia. 95% trasy same pola uprawne, gdzieniegdzie odrobina lasów. Słońce grzało niemiłosiernie, spaliłem sobie ręce i twarz. :D Większość trasy na drogach wojewódzkich, potem na powiatowych i ok. 8 km krajówki. Podjazdy największe przez Mroczą, potem już dało się spokojnie znieść.

Ekwipunek:
- kurtka przeciwdeszczowa,
- bluza,
- 3 x butelka wody smakowej 1,5 litra,
- 0,5 l Coca Coli,
- 0,5 l Pepsi,
- 0,5 l Powerade'a,
- 3 x baton Mars
- pompka do roweru,
- 2 klucze imbusy.

Straty:
- 1 pęknięta szprycha w tylnym kole.

Mapa trasy:
#lat=53.2455&lng=18.17139&zoom=9&type=2

Wszystkie zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/104498874302019783643/TourPoPowiecieNakielskim


Kategoria Zaliczanie gmin


  • DST 168.89km
  • Teren 6.00km
  • Czas 09:31
  • VAVG 17.75km/h
  • VMAX 48.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 5067kcal
  • Podjazdy 360m
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour po powiecie tucholskim

Sobota, 23 lipca 2011 · dodano: 27.07.2011 | Komentarze 0

Z Sępólna Krajeńskiego wyjechaliśmy o godz. 03:50. Od razu obraliśmy kierunek na Tucholę, gdzie znaleźliśmy się mniej więcej 1h i 20min później. Postanowiliśmy odpocząć kilka minut na rynku i tutaj kilka foteczek.




Pozwiedzaliśmy miasto, miedzy innymi zobaczyliśmy zabytkowy fragment murów miejskich:



Kolejnym przystankiem gdzie zrobiliśmy mały popas, był mały, turystyczny kurort zwany Fojutowo. Mieści się tam akwedukt oraz wieża obserwacyjna, dla chętnych znajdzie się także miejsce do spania, restauracja, wszystko budowane w drewnie. Obiekt znajduje się przy rzece, więc jest możliwość zorganizowana spływu kajakowego, można także popływać na rowerku wodnym. Tutaj kilka foteczek:




Po popasie, czas wrócić na rower i jechać w kierunku Czerska, gdzie odbijamy na Śliwice. W samych Śliwicach prócz odpoczynku i skorzystania z miejskiego spożywczaka nie było nic interesującego. Aaa zapomniałbym, przecież zaliczyłem gminę :P. Tak więc po chwili przyjemności ze skosztowana czekolady i batona pojechaliśmy do wsi zwanej Gołąbek, gdzie jest park dendrologiczny, można zapoznać się z wieloma gatunkami roślin występujących w Borach Tucholskich, wstęp za darmola, także można. Stąd drogą leśną jechaliśmy na Cekcyn, aby zaliczyć kolejną gminę. Po drodze przecięliśmy linie południka 18*E. Mamy także stamtąd fotkę, moja jest jako avatar. :D Kolejnym przystankiem było Lubiewo, tylko po to, aby dodać je do listy gmin zaliczonych :P. Dalej skierowaliśmy się na Świt, gdzie ponoć istnieje aleja dębów, ale jakoś nie było nam dane jej zobaczyć. Także chwila odpoczynku i w drogę na Gostycyn. Po drodze zobaczyliśmy znak informacyjny o podziemnej kopalni węgla brunatnego, który kierował nas 300 m w las. Praktycznie bez zastanowienia zajechaliśmy zobaczyć. Oczywiście jest, a raczej była tam kopalnia pod koniec XIX i na początku XX wieku, lecz teraz służy jako obiekt badań archeologicznych i dla widzów, takich jak my. Tutaj kilka zdjęć:




Z Gostycyna (zaliczyłem kolejną gminę) pod wiatr i podjazdami przez Wałdowo dojechaliśmy do Sępólna Krajeńskiego.

Podsumowując trasa dosyć wymagająca (jak dla nas), byłem konkretnie wykończony po powrocie, ale cóż, ciało trzeba hartować, póki jeszcze gorące. :D Droga całkiem przyjemna, gdyby nie końcówka pod wiatr i z podjazdami. Pogoda poniżej średniej, pierwsze 90 km bez przerwy mżawka, potem zaczęło się powoli rozjaśniać, ale wiatr dawał się we znaki. W większości trasy pola uprawne, reszta tereny zalesione. Następnym razem postaram się zrobić kilka fotek trasy. Generalnie polecam, może nie ma cudów odnośnie zwiedzania, ale przynajmniej mam kilka gmin zaliczonych więcej.

Tutaj linka do całego albumu ze zdjęciami z trasy:
https://picasaweb.google.com/104498874302019783643/TourPoPowiecieTucholskim#

Prócz tego link do mapy:


W sumie trasa kosztowała mnie ok. 20 zł, tyle co na batony, czekolady i wodę. :D
Żadnych strat w rowerach, no może u mnie nikła ósemeczka po ostrzejszym zjeździe z krawężnika, ale nic po za tym. Pozdrawiam!


Kategoria Zaliczanie gmin


  • DST 104.34km
  • Teren 7.50km
  • Czas 06:11
  • VAVG 16.87km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 3020kcal
  • Podjazdy 200m
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour po powiecie sępoleńskim.

Czwartek, 14 lipca 2011 · dodano: 25.07.2011 | Komentarze 1

Trasa wiodła z Sępólna Krajeńskiego, skąd wyjechałem o 6.50. Przystankiem kolejnym była miejscowość Kamień Krajeński, celem pojechania w tamtejsze strony prócz zaliczenia gminy było zobaczenie murów miejskich z XIV w.



Następnym punktem była wioska Radzim, gdzie zobaczyłem pomnik ku czci ofiar obozu koncentracyjnego, który się tam znajdował.



Po ok 30 km. dojechałem do Sępólna Krajeńskiego, gdzie z powodu dość mocnego deszczy zrobiłem sobie ok. 2 godzinną przerwę. Następnie wyruszyłem w stronę wsi Zakrzewska Osada jadąc za wsią Kawle 7,5 km odcinkiem drogi leśnej/polnej jak kto woli. W Zakrzewskiej Osadzie miałem nadzieję zobaczyć cmentarz sprzed 2500 lat, lecz w wyniku braku dokładnej orientacji w jego położeniu, nie udało mi się go odnaleźć. Kolejnym Przystankiem było miasto Więcbork, zajechałem do niego by zaliczyć gminę. Następnie Runowo Krajeńskie, gdzie miałem okazję zwiedzić Pałac prezydencki Ignacego Mościckiego z 1912 roku oraz ruiny zamku średniowiecznego.




Kolejnym przystankiem była wieś Sośno, jechałem do niej przez Więcbork. Celem mojej wizyty było zaliczenie gminy. Ostatni etap prowadził do Sępólna Krajeńskiego, czyli miejsca mojego zamieszkania. Podsumowując droga niezbyt wymagająca, aczkolwiek jak na pierwszy wyjazd w tym sezonie (nie mogłem wcześniej z powodu awarii roweru i sesji egzaminacyjnej) dosyć wyczerpujący. Warunki pogodowe, lekki deszczyk i wiatr rzędu 24 km/h dał się we znaki. Polecam trasę osobom chcącym poczuć smak historii tej nowszej jak i starszej oraz lubiących jazdę leśną.

Fotki z wycieczki:
https://picasaweb.google.com/104498874302019783643/TourPoPowiecieSepolenskim

Link do mapy:


Kategoria Zaliczanie gmin