Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi klucha710 z miasteczka Sępólno Krajeńskie. Mam przejechane 1153.19 kilometrów w tym 43.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.09 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 2050 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Moje rowery

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy klucha710.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 186.00km
  • Czas 08:33
  • VAVG 21.75km/h
  • VMAX 52.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 5580kcal
  • Podjazdy 570m
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Szczecin - Piła

Sobota, 24 września 2011 · dodano: 27.09.2011 | Komentarze 4

O 4:00 wyjechałem ze Szczecina. W Kaliszu Pomorskim w wyniku kryzysu wytrzymałościowego postanowiłem wsiąść w pociąg do Piły, lecz jak się okazało pociągi kursują tylko w stronę Szczecina, tak więc pozostałem dalej na trasie. W Mirosławcu pociągi nie kursują wcale. W Wałczy musiałem czekać 1h na pociąg więc postanowiłem pojechać do Piły rowerem, gdzie odebrała mnie mama.:P Tak więc przejechałem 186 km. Straty to jedna pęknięta szprycha w tylnym kole. Wypiłem ponad 4 litry płynów, zjadłem 3 batoniki.

Trasa:


Fotek niestety nie mam.


Kategoria Wycieczki


  • DST 129.74km
  • Czas 06:51
  • VAVG 18.94km/h
  • VMAX 42.00km/h
  • Temperatura 22.0°C
  • Kalorie 3870kcal
  • Podjazdy 250m
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka z Gdańska na Hel

Niedziela, 28 sierpnia 2011 · dodano: 02.09.2011 | Komentarze 0

W niedzielę także nie próżnowaliśmy i czym prędzej osiodłaliśmy rowery i start na Hel. Z Gdańska wyjechaliśmy ok. 10:30. Alejką rowerową do Sopotu, dalej szosą do Gdyni. Pokręciliśmy się trochę po mieście, przejechaliśmy się bulwarem, pooglądaliśmy statki na redzie itp:



Z Gdyni ul. Morską do Rumi ku zaliczeniu kolejnej gminy. Z Rumi drogą wojewódzką nr 100 przez wioskę Kazimierz, tu foteczka:



Zdjęcie robione dlatego, że rower mojego towarzysza nazywa się Kazimierz, więc grzechem było nie zrobić zdjęcia :D. Dalej na Kosakowo aby zaliczyć gminę, potem przez różne wioski, w tym także drogą w remoncie na Puck, gdzie mieliśmy małą przerwę pod Lidlem. Kolejną miejscowością było Władysławowo, po którym się nieco pokręciliśmy, przy okazji zaliczając gminę. Tutaj zdjęcie portu:



Z Władysławowa przez Chłopy, Jastarnię, Juratę na Hel, skąd promem, czy tramwajem wodnym, jak kto woli wróciliśmy do Gdyni. Po drodze na półwyspie lądowisko samolotowe:



Z Gdyni SKM-ką zajechaliśmy do Gdańska i rowerkiem do akademika.
Podsumowując trasa niezbyt wymagająca, mało lasów, więcej pól uprawnych i wzniesień. Pogoda całkiem dopisała, dobra trasa, wygodna i wyremontowana. Ładne widoczki, także polecam.

Ekwipunek: 3x woda 1,5 l, baton. Straty, jedna szprycha w tylnym kole.

Więcej zdjęć:
https://picasaweb.google.com/104498874302019783643/WycieczkaZGdanskaNaHel

Mapa:
#lat=54.486&lng=18.97888&zoom=9&type=2


Kategoria Wycieczki


  • DST 146.33km
  • Teren 8.00km
  • Czas 07:37
  • VAVG 19.21km/h
  • VMAX 55.00km/h
  • Temperatura 28.0°C
  • Kalorie 4389kcal
  • Podjazdy 70m
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka z Gdańska po granicę Okręgu Kaliningradzkiego.

Sobota, 27 sierpnia 2011 · dodano: 30.08.2011 | Komentarze 0

I. WYJAZD: ok godziny 11:00.
II. TRASA:
1. Gdańsk (1,5 stracone na błądzenie po mieście, ale dzięki informacji przypadkowego przechodnia odnaleźliśmy trasę).
2. Przejazdowo (uzupełnienie zapasów w Biedronce).
3. Gdańsk część wschodnia (mały wypad na plażę).

Zdjęcie przedstawia nasze wierzchowce opalające się na plaży.
4. Mikoszewo (przeprawa przez Wisłę)

5. Jantar.
6. Stegna (uzupełniliśmy zapasy w Biedronce, śniadanko i popas, zaliczenie gminy).
7. Sztutowo (zaliczenie gminy i zwiedzenie byłego obozu zagłady).

8. Kąty Rybackie.
9. Krynica Morska.
10. Piaski (uzupełniliśmy zapasy i odpoczęliśmy).
11. Ruska granica (foteczki zwiedzanie plaży, pod czujnym okiem Straży Granicznej).



12. Piaski.
13. Krynica Morska (przy prędkości 55 km/h mało nie wywaliłem w quada wyjeżdżającego mi przed nosem).
14. Skowronki (złapał nas deszcz i usadził na jakiś czas na przystanku).
15. Kąty Rybackie.
16. Sztutowo.
17. Stegna (uzupełnienie w biedronce zapasów).
18. Jantar.
19. Mikoszewo (tuż przed 22:00 załapaliśmy się na ostatni prom przez Wisłę).
20. Gdańsk (przejażdżka autobusem miejskim do dworca głównego i dalej rowerkiem do akademika).
III. MAPA:
#lat=54.30611&lng=19.09286&zoom=10&type=2
IV. WIĘCEJ ZDJĘĆ:
https://picasaweb.google.com/104498874302019783643/WycieczkaZGdanskaDloGranicyZObwodemKaliningradzkim
V. KOSZT:
Ok. 50 zł.


Kategoria Wycieczki


  • DST 51.05km
  • Czas 03:06
  • VAVG 16.47km/h
  • VMAX 41.00km/h
  • Temperatura 25.0°C
  • Kalorie 1531kcal
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka krajoznawcza po Gdańsku i Sopocie.

Piątek, 26 sierpnia 2011 · dodano: 26.08.2011 | Komentarze 0

Po robocie, zjedzeniu i krótkim odpoczynku zabraliśmy się w końcu za rowery i korzystając z bycia w trójmieście wyruszyliśmy na małe zwiedzanie. Zaczęliśmy od Twierdzy Wisłoujście:



Następnie skierowaliśmy się ku jednemu z miejsc, gdzie chyba każdy Polak patriota winien być, czyli Westerplatte, sam mam 20 lat i byłem dzisiaj pierwszy raz :P. Foteczka:



Na zdjęciu ja z moim bikiem, tam w oddali stoję na schodach. U stóp leży na schodach Kazimierz, rower mojego kolegi. Ostatnio pisałem. Ostatnio pisałem, że został skradziony, ale szczęśliwym trafem Cieciu na bramie znalazł go gdzieś w krzakach, za co chciał pół litra znaleźnego :P. Ważne, że się odnalazł. Kolejnym miejscem są zabudowania wojenne za czasów II Wojny Światowej:



Na koniec trafiliśmy na fajną ścieżkę rowerową wzdłuż wybrzeża w Gdańsku. Goniliśmy gościa na rowerku, gdzie przez ok 8 km jechaliśmy ze średnią 30 km/h. Świetna trasa. Dodam, że tak się zapędziliśmy, że nawet nie wiadomo kiedy, a minęliśmy tablicę Sopot. Oczywiście zaliczyłem kolejną gminę. W Sopocie podskoczyliśmy koło mola, nie było kasy, żeby wejść, bo bilet kosztuje w tym sezonie 5.50 zł. :/ Tak więc pojechaliśmy deptakiem w kierunku Gdańska, gdzie po drodze strzeliłem fotkę krzywemu domkowi. :D



Polecam trasę na rodzinne wypady, jak i w ramach treningów. Wziąłem ze sobą portfel, 1 l wody gazowanej i 1 l Coca-Coli.
Więcej zdjęć:

https://picasaweb.google.com/104498874302019783643/WycieczkaPoGdanskuISopocie


Kategoria Wycieczki


  • DST 168.11km
  • Teren 3.50km
  • Czas 08:24
  • VAVG 20.01km/h
  • VMAX 48.00km/h
  • Temperatura 19.0°C
  • Kalorie 5043kcal
  • Podjazdy 380m
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Trasa Sępólno Krajeńskie -> Gdańsk Wrzeszcz.

Niedziela, 21 sierpnia 2011 · dodano: 25.08.2011 | Komentarze 0

Jako, że narzucone z góry mam praktyki stoczniowe, ponieważ ciągnę naukę na Akademii Morskiej, toteż postanowiłem z mojego ukochanego małego miasteczka do Gdańska podskoczyć na rowerku, przy okazji zaliczyć kilka nowych gmin. W tym celu dogadałem się z dobrym znajomym (pozdrawiam) z Poznania, aby pojechał ze mną. Całe szczęście pomysł i jemu przypadł do gustu, tak więc w niedzielę o godzinie 8:30 rano, po małej imprezce w sobotę wieczorem wyjechaliśmy w trasę. Pierwsze miasto na jakie się natknęliśmy była Tuchola, gdzie chwilę poświęciliśmy na odpoczynek napawając się pięknym widokiem tucholskiego rynku. Dalej w drodze na Czersk napotkaliśmy jedną z kuriozalnych nazw miejscowości, a mianowicie Klocek. Tak też foteczka:



Dalej dojechaliśmy do Czerska, gdzie chwilę pokrążyliśmy po mieście, uzupełniliśmy zapasy, wrzuciliśmy coś na ząb i odpoczęliśmy. Teraz nastały czasy nieszczęsnej dla mnie krajówki nr 22. Po kilku kilometrach krajówką zorientowaliśmy się, że raczej nie zmieni ona swego stanu utrzymania, a składała się z wielkich kwadratowych płyt ułożonych jedna przy drugiej, tak więc co ok 10 m był uskok wysokości ok 3 - 5 cm. W drodze napotkaliśmy kierunkowskaz na wioskę o nazwie Złe Mięso 4 km, więc postanowiliśmy odwiedzić wieś i naszą obecność upamiętnić poniższym zdjęciem:



Niestety mojemu towarzyszowi zachciało się miast wracać tą samą drogą, którą przyjechaliśmy do ww wsi to pojechać prosto i skręcać zawsze w lewo, dzięki czemu wyjedziemy na trasę nr 22, ale kawałek dalej. Owszem udało się tego dokonać, lecz po drodze złamałem na dziurze w polnej drodze drugą szprychę w tylnym kole, drugą ponieważ pierwsza poszła na trasie po powiecie nakielskim, a nie chciało mi się zanieść koła do centrowania, bo uznałem, że nic nie powinno się wydarzyć. Wiadomo, jak złamałem drugą, to w wyniku dosyć osłabionego koła, dużego obciążenia, sam ważę ok 95 kg, a do tego sakwy ok 20 kg, no i nieszczęsnej krajówki w końcu złamałem kolejne 3 i na konkretnej ósemce jakimś, sam nie wiem jakim cudem dojechałem do Gdańska. Dzisiaj właśnie oddałem koło do centrowania. Przejechaliśmy Starogard Gdański, kilka innych siedzib gmin, w celu ich zaliczenia i ostatecznie na konkretnym zmęczeniu dojechaliśmy pod nasze miejsce tymczasowego zamieszkania.
Podsumowując, to powiem, że trasa przyjemna, sporo podjazdów, ale nie wyciskających z człowieka ostatnich soków. Pogoda bardzo dopisała, według mnie idealna na rower, bezchmurnie, ciepło, ale nie gorąco, bez wiatru. Stan dróg: wojewódzka do samego Czerska bez zastrzeżeń, ładna, dobrze utrzymana, krajówka od Czerska do Starogardu Gdańskiego pozostawia wiele do życzenia. Jakość drogi zmieniła się wraz z wjazdem do gminy Starogard Gdański na lepszą. Wojewódzka od Starogardu do Gdańska słaba, wiele kolein, niezbyt wygodna, ale jeździ się po tym, co się ma. :D Otoczenie, to w 45% lasy, reszta to miasta lub tereny uprawne.

Ekwipunek:
- wszystko co potrzebne do przeżycia w akademiku przez 2 tygodnie,
- 3 x butelka wody smakowej,
- 2 x baton snickers,
- 0,5 l coca-coli,
- narzędzia, pompka itp.

Straty:
- 4 pęknięte szprychy w tylnym kole.

Mapa trasy, km nie zgadzają się do końca, bo to jest plan trasy pierwotnej, bez uwzględnienia odchyłów na Złe Mięso i kilometrów zrobionych poi miastach:



Niestety więcej nie mam zdjęć, dlatego, że nie miałem specjalnie czasu na robienie zdjęć, a tak po prawdzie, to też jakoś nie było wielu rzeczy, które warte byłyby upamiętnienia.


Kategoria Wycieczki


  • DST 171.73km
  • Teren 8.00km
  • Czas 08:32
  • VAVG 20.12km/h
  • VMAX 44.00km/h
  • Temperatura 24.0°C
  • Kalorie 5151kcal
  • Podjazdy 220m
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour po powiecie nakielskim.

Niedziela, 14 sierpnia 2011 · dodano: 15.08.2011 | Komentarze 0

Przed weekendem będąc na praktyce stoczniowej w Gdyni dowiedziałem się, że na weekend ma być w Sępólnie Krajeńskim ładna pogoda, więc pierwszy pomysł jaki wpadł mi do głowy, to czas na zaliczenie. kolejnych gmin. Postanowiłem, że wyjadę w niedzielę o 4:00 nad ranem. Budząc się o 03.30 wyjrzałem przez okno i zobaczyłem mgłę niczym mleko, więc stwierdziłem, że pewnie jednak będzie padało tak też położyłem się spać. Obudziłem się ok. 7:30. Sytuacja pogodowa bez zmian, lecz przez mgłę prześwitywało słońce, więc stw1ierdziłem, że czas na mnie. Wyjazd miał miejsce o godz. 8:00. Kierowałem się na powiat nakielski, więc jadąc miąłem takie miasta jak Więcbork i Mrocza. Kilka kilometrów przed mroczą wjechałem do powiatu nakielskiego, tak więc oficjalnie od tamtej zacząłem zaliczać gminy. W mroczy skierowałem się na wieś Wyrza, gdzie po zasięgnięciu języka dowiedziałem się jak dojechać do Broniewa. Ta Pani nakazała mi jechać prosto polną drogą (ok. 4 km.). Pod koniec, już w Broniewie, miałem małą ucieczkę przez psem, który najwyraźniej chciał doczepić się do mojej nogi. Po udanej ucieczce i zasięgnięciu języka skierowałem się na Sadki. Przejeżdżając przez wieś Olszewka, wyjechałem na znaną i lubianą krajówkę nr 10. Po ok 8 km wjechałem do miejscowości Sadki, gdzie uzupełniłem zapasy i zaliczyłem kolejną gminę. Następnie zjechałem na drogę powiatową w kierunku Samostrzelna. Za tą wsią spotykam innego rowerzystę, który akurat odbywałem wycieczkę wokół Nakła nad Notecią, bardzo sympatycznego starszego Pana Jana. Wymieniliśmy się wzajemnie naszymi osiągnięciami rowerowymi, trochę dowiedziałem się o historii regionu oraz ogólnie rozmawialiśmy na różne tematy. Po drodze mieliśmy mały popas na śluzie noteckiej. Tutaj zdjęcie:



Ruszyliśmy dalej w kierunku wsi Gromadno, gdzie musieliśmy się rozstać, ponieważ ja jechałem dalej na Grocholin, a Pan Jan skręcał już na Nakło nad Notecią (przy okazji pozdrawiam). Minąwszy wieś Iwno skręciłem przedwcześnie na Kcynię i tym samym ominąłem miejscowości Grocholin, a szkoda, bo jest tam fortalicja i kilka pałaców do obejrzenia, no mam nadzieję, że jeszcze będzie okazja. :) W Kcyni (zaliczyłem gminę) odpocząłem na rynku, a tutaj foteczka:



Widać tu rynek z kościołem. Z Kcyni skierowałem się drogą wojewódzką (zresztą bardzo dobrze utrzymaną) w kierunku Szubina. Po drodze przejechałem kilka wsi: Krzepiszyn, Zalesie no i minąłem kuriozalną tablicę "Ameryczka 1" i jest też fotka:



Tablica na ok. 96 km mojej trasy. W końcu też dojechałem do Szubina (zaliczyłem gminę), gdzie zwiedziłem pozostałości po zamku z XIV w. Co prawda to już chyba pozostałości ruin, ale zawsze coś:



Z Szubina skierowałem się na Nakło nad Notecią, po drodze kolejna kuriozalna tablica:



Dalej jadę przez wioski Tur, Brzózki polną drogą aż do Potulic, gdzie napotykam na pomnik przyrody Dąb, ale nie pamiętam już nazwy:



Potem dojeżdżam do Nakła, gdzie uzupełniam zapasy i robię sobie krótki odpoczynek. Drogą wojewódzką jadę w kierunku Mroczy, potem przez Więcbork do Sępólna Krajeńskiego i do domu.
Podsumowując trasa dosyć przyjemna, wiatr wiał od południowego zachodu, tak więc najbardziej odczuwalny był na trasie Sępólno -> Kcynia. 95% trasy same pola uprawne, gdzieniegdzie odrobina lasów. Słońce grzało niemiłosiernie, spaliłem sobie ręce i twarz. :D Większość trasy na drogach wojewódzkich, potem na powiatowych i ok. 8 km krajówki. Podjazdy największe przez Mroczą, potem już dało się spokojnie znieść.

Ekwipunek:
- kurtka przeciwdeszczowa,
- bluza,
- 3 x butelka wody smakowej 1,5 litra,
- 0,5 l Coca Coli,
- 0,5 l Pepsi,
- 0,5 l Powerade'a,
- 3 x baton Mars
- pompka do roweru,
- 2 klucze imbusy.

Straty:
- 1 pęknięta szprycha w tylnym kole.

Mapa trasy:
#lat=53.2455&lng=18.17139&zoom=9&type=2

Wszystkie zdjęcia:
https://picasaweb.google.com/104498874302019783643/TourPoPowiecieNakielskim


Kategoria Zaliczanie gmin


  • DST 27.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:40
  • VAVG 16.20km/h
  • VMAX 30.00km/h
  • Kalorie 810kcal
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka "wokół domu".

Piątek, 5 sierpnia 2011 · dodano: 15.08.2011 | Komentarze 0

Z nudów i z codziennego nic nierobienia w domu podczas tych deszczowych dni postanowiłem wykorzystać pierwsze przejaśnienia o pojechać sobie gdzieś rowerkiem. Trasa nie była planowana, po prostu jechałem tam, gdzie mnie oczy poniosły. Pierwotnie chciałem znaleźć skrót z Sępólna Krajeńskiego do Wałdowa, lecz jedyny jaki istnieje i rzeczywiście mógłby być skrótem to jest polna drogo do Włościborza, lecz po ok 5,5 km droga staje się nieprzejezdna dla mojego roweru, tak też od tamtego punktu postanowiłem wrócić do domku po drodze odwiedzając zakład pracy mojej babci. :D
Pogoda dopisała, idealna na rower, nie za ciepło, nie za gorąco. Trasa w 90% pola z małą domieszką lasów.


Kategoria Wycieczki


  • DST 168.89km
  • Teren 6.00km
  • Czas 09:31
  • VAVG 17.75km/h
  • VMAX 48.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 5067kcal
  • Podjazdy 360m
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour po powiecie tucholskim

Sobota, 23 lipca 2011 · dodano: 27.07.2011 | Komentarze 0

Z Sępólna Krajeńskiego wyjechaliśmy o godz. 03:50. Od razu obraliśmy kierunek na Tucholę, gdzie znaleźliśmy się mniej więcej 1h i 20min później. Postanowiliśmy odpocząć kilka minut na rynku i tutaj kilka foteczek.




Pozwiedzaliśmy miasto, miedzy innymi zobaczyliśmy zabytkowy fragment murów miejskich:



Kolejnym przystankiem gdzie zrobiliśmy mały popas, był mały, turystyczny kurort zwany Fojutowo. Mieści się tam akwedukt oraz wieża obserwacyjna, dla chętnych znajdzie się także miejsce do spania, restauracja, wszystko budowane w drewnie. Obiekt znajduje się przy rzece, więc jest możliwość zorganizowana spływu kajakowego, można także popływać na rowerku wodnym. Tutaj kilka foteczek:




Po popasie, czas wrócić na rower i jechać w kierunku Czerska, gdzie odbijamy na Śliwice. W samych Śliwicach prócz odpoczynku i skorzystania z miejskiego spożywczaka nie było nic interesującego. Aaa zapomniałbym, przecież zaliczyłem gminę :P. Tak więc po chwili przyjemności ze skosztowana czekolady i batona pojechaliśmy do wsi zwanej Gołąbek, gdzie jest park dendrologiczny, można zapoznać się z wieloma gatunkami roślin występujących w Borach Tucholskich, wstęp za darmola, także można. Stąd drogą leśną jechaliśmy na Cekcyn, aby zaliczyć kolejną gminę. Po drodze przecięliśmy linie południka 18*E. Mamy także stamtąd fotkę, moja jest jako avatar. :D Kolejnym przystankiem było Lubiewo, tylko po to, aby dodać je do listy gmin zaliczonych :P. Dalej skierowaliśmy się na Świt, gdzie ponoć istnieje aleja dębów, ale jakoś nie było nam dane jej zobaczyć. Także chwila odpoczynku i w drogę na Gostycyn. Po drodze zobaczyliśmy znak informacyjny o podziemnej kopalni węgla brunatnego, który kierował nas 300 m w las. Praktycznie bez zastanowienia zajechaliśmy zobaczyć. Oczywiście jest, a raczej była tam kopalnia pod koniec XIX i na początku XX wieku, lecz teraz służy jako obiekt badań archeologicznych i dla widzów, takich jak my. Tutaj kilka zdjęć:




Z Gostycyna (zaliczyłem kolejną gminę) pod wiatr i podjazdami przez Wałdowo dojechaliśmy do Sępólna Krajeńskiego.

Podsumowując trasa dosyć wymagająca (jak dla nas), byłem konkretnie wykończony po powrocie, ale cóż, ciało trzeba hartować, póki jeszcze gorące. :D Droga całkiem przyjemna, gdyby nie końcówka pod wiatr i z podjazdami. Pogoda poniżej średniej, pierwsze 90 km bez przerwy mżawka, potem zaczęło się powoli rozjaśniać, ale wiatr dawał się we znaki. W większości trasy pola uprawne, reszta tereny zalesione. Następnym razem postaram się zrobić kilka fotek trasy. Generalnie polecam, może nie ma cudów odnośnie zwiedzania, ale przynajmniej mam kilka gmin zaliczonych więcej.

Tutaj linka do całego albumu ze zdjęciami z trasy:
https://picasaweb.google.com/104498874302019783643/TourPoPowiecieTucholskim#

Prócz tego link do mapy:


W sumie trasa kosztowała mnie ok. 20 zł, tyle co na batony, czekolady i wodę. :D
Żadnych strat w rowerach, no może u mnie nikła ósemeczka po ostrzejszym zjeździe z krawężnika, ale nic po za tym. Pozdrawiam!


Kategoria Zaliczanie gmin


  • DST 104.34km
  • Teren 7.50km
  • Czas 06:11
  • VAVG 16.87km/h
  • VMAX 38.00km/h
  • Temperatura 18.0°C
  • Kalorie 3020kcal
  • Podjazdy 200m
  • Sprzęt Batory
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tour po powiecie sępoleńskim.

Czwartek, 14 lipca 2011 · dodano: 25.07.2011 | Komentarze 1

Trasa wiodła z Sępólna Krajeńskiego, skąd wyjechałem o 6.50. Przystankiem kolejnym była miejscowość Kamień Krajeński, celem pojechania w tamtejsze strony prócz zaliczenia gminy było zobaczenie murów miejskich z XIV w.



Następnym punktem była wioska Radzim, gdzie zobaczyłem pomnik ku czci ofiar obozu koncentracyjnego, który się tam znajdował.



Po ok 30 km. dojechałem do Sępólna Krajeńskiego, gdzie z powodu dość mocnego deszczy zrobiłem sobie ok. 2 godzinną przerwę. Następnie wyruszyłem w stronę wsi Zakrzewska Osada jadąc za wsią Kawle 7,5 km odcinkiem drogi leśnej/polnej jak kto woli. W Zakrzewskiej Osadzie miałem nadzieję zobaczyć cmentarz sprzed 2500 lat, lecz w wyniku braku dokładnej orientacji w jego położeniu, nie udało mi się go odnaleźć. Kolejnym Przystankiem było miasto Więcbork, zajechałem do niego by zaliczyć gminę. Następnie Runowo Krajeńskie, gdzie miałem okazję zwiedzić Pałac prezydencki Ignacego Mościckiego z 1912 roku oraz ruiny zamku średniowiecznego.




Kolejnym przystankiem była wieś Sośno, jechałem do niej przez Więcbork. Celem mojej wizyty było zaliczenie gminy. Ostatni etap prowadził do Sępólna Krajeńskiego, czyli miejsca mojego zamieszkania. Podsumowując droga niezbyt wymagająca, aczkolwiek jak na pierwszy wyjazd w tym sezonie (nie mogłem wcześniej z powodu awarii roweru i sesji egzaminacyjnej) dosyć wyczerpujący. Warunki pogodowe, lekki deszczyk i wiatr rzędu 24 km/h dał się we znaki. Polecam trasę osobom chcącym poczuć smak historii tej nowszej jak i starszej oraz lubiących jazdę leśną.

Fotki z wycieczki:
https://picasaweb.google.com/104498874302019783643/TourPoPowiecieSepolenskim

Link do mapy:


Kategoria Zaliczanie gmin